19 stycznia 2013

Rozdział 1 "Wypadek"

-Seraphino, halo żyjesz?! Nic ci nie jest?! Odezwij się w końcu! - usłyszałam jakiś znajomy głos. Jednak nic nie przychodziło mi do głowy. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. 
      Otworzyłam powieki, znajdowałam się gdzieś w lesie. Tylko co ja tam robiłam? Czemu leże na ziemi? Co mi się stało? Klęczącego obok mnie ujrzałam Ukei'a, który coś wrzeszczał do mnie. 
-Tak żyje. Co się stało? Dlaczego leże na tej ziemi? - powiedziałam do niego.  
Ukei zmierzył mnie wzrokiem, po czym szeroko się uśmiechnął i przytulił mnie do siebie. A ja już siedząc,  patrzyłam się jak wryta w niego nadal nie wiedząc o co chodzi. 
-Jak się ciesze, że ci się nic nie stało. O mało co myślałem, że będę musiał wezwać pogotowie.. Naprawdę nic nie pamiętasz? -powiedział po chwili.
-Nie, ale chyba coś mi świta, że jeździliśmy na skuterach powietrznych. I że.. - ciągnełam dalej z zamyśleniem co było dalej. - .. chyba uderzyłam w drzewo albo na kogoś wpadłam. Ale nie pamiętam co stało się potem. 
-To nie była twoja wina, mgła jest dzisiaj wszędzie. Ale dobrze, że to tak się skończyło. Chyba narazie odpuścimy sobie te skutery. - Ponownie zmierzył mnie wzrokiem. - Jesteś pewna, że nic ci nie jest? - chwycił mnie za rękę i ostrożnie podniósł mnie z ziemi.
-Chyba nie.. Tylko trochę noga boli, ale zaraz przestanie. - powiedziałam uśmiechając się do niego, żeby tylko nie zadzwonił do szpitala.. 
 -Zaprowadzę Cię do domu. Wyobrażasz sobie minę twojej mamy jak Ciebie taką zobaczy?- uśmiechnął się - Eh.. te skutery odprowadzę do mechanika, a potem ci wytłumaczę dokładnie co się stało. 
-Okej. Chyba na serio nic sobie nie przypomnę. - chwycił mnie pod rękę. - Ale na serio poradzę sobie.  Trafie do domu i raczej nigdzie się nie wywalę. Nie musisz iść ze mną. 
-Tego nie jestem pewien, ale na pewno nie zostawię Ciebie teraz w takim stanie.- Chwycił mnie za rękę i poprowadził do domu. 
     Szliśmy dosyć długo mimo, że swój domek miałam niedaleko od miejsca, w którym się wywaliłam. Przyjemnie mi się szło, może nawet dobrze, że Ukei poszedł mnie odprowadzić, przynajmniej nie czułam się samotna. Przez całą drogę milczeliśmy, ale nawet mi to odpowiadało. Nie narzekałam nigdy na to, że ktoś mało się odzywa. A Ukei należał do grupy osób, których jak coś dręczyło za wszelką cenę nie dawał po sobie tego poznać, ale za to stawał się mało mówny i bardziej zamyślony. Ciekawe co go dręczyło? Może poczucie winy, że przez niego się wywaliłam? A może to, że ja nie jestem w stanie pierwsza się odezwać?
- Ukei? Coś ci się stało? Może źle się czujesz czy coś? - Spytałam i spojrzałam na niego
- To raczej ja się powinienem spytać tobie o to jak się czujesz - Odpowiedział i uśmiechnął się lekko. 
- Ale nie o to mi chodzi. Coś się stało, coś mało mówny dzisiaj jesteś.. - chyba moje podejrzenie, że coś się stało, jest prawdziwe. Ukei nagle się trochę zdenerwował, ale po jego minię było widać, że go coś męczy.. 
- No tak, w sumie coś się stało z moją młodszą siostrą.. Ale nie mam ochoty o tym rozmawiać, może kiedy indziej, dobra? 
- No okej, przepraszam za to, jaka jestem dociekliwa, ale też czasem się martwię o Ciebie tak samo jak ty się dzisiaj o mnie martwiłeś. 
- Ale naprawdę nie ma się czym przejmować. Jestem facetem poradzę sobie bardziej niż Ty.
     Nie odpowiedziałam mu. Zbliżaliśmy się do mojego domu. Spytałam czy chciałby wejść do środka, ale powiedział, że ma coś jeszcze do załatwienia. Musi załatwić mechanika i takie tam sprawy. Powiedział, że zadzwoni jak będzie miał ochotę porozmawiać. Jego zachowanie wydawało się dzisiaj trochę dziwnie. Nadal za bardzo nie wiem co się dzisiaj wydarzyło, a jeszcze coś się stało z jego siostrą.. Mam nadzieję, że wszystko mu się ułoży. Po wejściu do domu moja mama była na mnie zła o to w jakim stanie wróciłam do domu. Ale jakoś specjalnie się tym nie przejełam. Zjadłam uszykowaną kolacje, potem poszłam spać.

18 komentarzy:

  1. fabuła dosyć ciekawa, ale mam parę wskazówek - zmień tło, bo całkowicie nie pasuje do tematyki i daj trochę jaśniejsze kolory i ciut większą czcionkę ;) i będzie ok! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, będę starała się wszystko dopasować. Najgorzej będzie z czcionką...

      Usuń
  2. szczerze pierwszy raz przeczytałam posta na blogu z opowiadaniem... i bardzo mi się spodobał ... ciekawa jestem co z siostrą ukei.
    zapraszam do mnie na blog o życiu http://www.swiatzbuntowanejnastolatki.blogspot.com/ i proszę abys mnie informowała o nowych notkach , najlepiej w komciach na moim blogu :)
    zajebisty blog i powodzenia w pisaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może zamiast przypominania dodasz do obserwowanych? ^^

      Usuń
  3. bardzo mi się podoba, czekam na następne części ;)

    http://beautiful-end-of-everything.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiadanie naprawdę ciekawe, ale zmieniła bym trochę tło, przytłacz, zapraszam na mojego bloga http://przez-stylowe-okulary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie zrobiłaś prologu czy opisu opowiadanie, łatwiej byłoby zrozumieć ten rozdział, którego.. No, powiem szczerze nie rozumiem. Kim są ogółem Ci bohaterowie, na jakiej planecie wgl. żyją? To jest Ziemia? xD
    Myślę, że będę tu wpadać.
    Pozdrawiam, Erin. ;*

    PS. Wyłącz weryfikację obrazkową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, przyznam nie pomyślałam o prologu.. W sumie mogłabym dodać ale teraz trochę już chyba za późno. Ale coś wykombinuje :))

      Usuń
  6. Ciekawe, przyznaję :)
    Obserwuję,
    big-bam-boom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się Twój blog dlatego nominuje go do Liebster Award! Szczegóły u mnie -http://lolaabeautifullife.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne opowiadanie :) Pisz dalej :)

    http://back-to-the-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się Twój blog dlatego nominuje go do Liebster Award! Szczegóły u mnie -http://lolaabeautifullife.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam ale ktoś się pomylił dziewczyna która dodała komentarz na twoim blogu to Claire a ja mam nick miśka12 dziewczyna po prostu się pomyliła ja nominowałam ją a ona skopiowała mój komentarz i rozesłała do innych zamiast napisać zapraszam do mnie ( i tu adres swojego bloga) napisał adres mojego bloga przepraszam ale to nie moja wina po prostu nie chciało się jej pisać swoich komentarz i skopiowała mój co wprowadziło ciebie i innych w błąd:)

      Usuń
  10. Ciekawa fabuła ;) ale według mnie rozdziały, czy części opowiadania było od 1 wzwyż :) takie moje zdanie xD

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawa historia , podoba mi się .
    Świetne tło i muzyka . Czyta się bardzo dobrze .

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę zaglądać tu częściej, dodaję do obserwowanych.
    Zapraszam
    http://iloveeverythingihave.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy wstęp, w sumie zupełnie normalny:) bd obserwować. I zapraszam do czytania u mnie dalej . http://planeta-weneei.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bo komentarz motywuje, wiesz?